Co trzeba mieć przy basenie, czyli niezbędne akcesoria do basenu

Rzecz jasna moim skromnym zdaniem – przynajmniej po roku użytkowania.

Każdy kto posiada, lub miał okazję dłużej gościć u “posiadacza” wie, że basen to świetna sprawa, szczególnie podczas upalnej pogody. Zdaję sobie sprawę, że obecny rok (2020) nas nie rozpieszcza, ale mimo to liczę na wykorzystanie basenu podczas wakacji. Żeby basen dawał radość konieczne jest spełnienie kilku warunków, ale najważniejszy z nich to czysta i ciepła woda.

Folia w słońcu – grzeje i chroni przed zaglonieniem.

Dlatego zacznę od folii solarnej. Wpływa ona bardzo mocno zarówno na temperaturę wody jak i jej czystość. Czym jest folia solarna? To zwykła folia bąbelkowa, w naszym przypadku niebieska na górze i czarna od spodu. Korzystając z takiego miksu barw, przybiera dość specyficzny kolor – od błękitnego w słońcu, po ciemny granat przy pochmurnej pogodzie. Zostawiamy ją rozłożoną na cały dzień (wtedy nagrzewa się od słońca i ogrzewa wodę pod sobą, a korzystając z cyrkulacji wody – pompa filtrująco-obiegowa – temperatura roznosi się w miarę równomiernie na wszystkich głębokościach), zostaje także na noc (wtedy działa jak izolator, nie dopuszczając do parowania, a przez to schładzania wody w basenie).

Co jest jeszcze istotne. Folia (leżąc na wodzie) dość skutecznie ogranicza dostęp światła do wnętrza basenu, co znów ogranicza przyrost glonów. Także z zakupów basenowych – to folia solarna jest zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem. Zapewniała ona przyjemną temperaturą wody 30-31 st. C. W lipcu przy kilku dniach pogody w kratkę temperatura spadła do 27 st. C, ale po dwóch słonecznych dniach wróciła do normy. Z basenu przestaliśmy korzystać na początku września (pogoda się popsuła, a i powrót do szkoły skutecznie utrudnił korzystanie z basenu).

Kolejnym ważnym elementem dotyczącym utrzymania czystości w basenie jest oczyszczacz stóp. Prosta rynienka zakładana na nogi drabinki, żeby do basenu nie wnosić brudu.

Po deszczach było tyle wody, że skimmer w basenie ledwo się trzymał – trzeba było upuścić co-nieco.

Skimmer – moim zdaniem konieczność jeśli ktoś nie lubi spędzac ołowy dnia na łowianiu utopionych robaczków. 15 minut i powierzchnia basenu jest czysta. należy uważąć przy folii solarnej bo skimmer lubi ją zassać i obciąża to pompę. Proste urządzenie , łatwe do założenia i wyregulowania. Dodatkowo wygodne miejsce na włożenie tabletki z chlorem.

Odkurzać każdy może, choć wymaga to nieco cierpliwości.

Odkurzacz. Wybraliśmy proste rozwiązanie wpinane do rury wyciągowej. Należy poruszać się spokojnie w basenie żeby nie zburzyć wody (nie da się wtedy dokładnie odkurzyć – po prostu nic nie widać). Poza tym 5 minut i dno basenu jest wyczyszczane z wszelkich nasion, traw i tym podobnych odpadków. Potem tylko należy ostrożnie wyjąć końcówkę (wymagane zgrane z kimś kto wyłączy pompę) i można wytrzepać kosz. Zbyt wczesne wyjęcie z wody oznacza zassanie powietrza do pompy, zbyt późne, że trochę paprochów wraca do basenu. Ale po chwili wprawy działa to naprawdę dobrze.

Chemia basenowa. W moim przypadku najważniejsze były:

  • chlor startowy – pozwala na szybkie zachlorowanie wody po napełnieniu wodą,
  • zmiękczacz, mamy bardzo twarda wodę i PH było bardzo wysokie, po zastosowaniu dużej dawki preparatu, twardość woda jest w normie.
  • tabletki z chlorem. Wkładane do skimmera utrzymują wymagany poziom aktywnego chloru bez większych ingerencji w obsługę
  • testery chloru i PH. Zwykły w tabletkach, banalnie prosty w użyciu i konieczny do stosowania (raz na kilka dni). Dostosowanie poziomów chloru i PH, skutkowało tym, ze nikt nie miał żadnych podrażnień, a wizyta w basenie kojarzyła się z przyjemnym relaksem.

Koszty użytkowania basenu stelażowego Intex

Krąży wiele mitów, na temat kosztów użytkowania basenu. Większość to na szczęście bujdy. Nasz basen w użytkowaniu nie jest bardzo drogi. Co do chemii, to wystarczył zestaw kupiony razem z basenem (taki multi chlor, PH+, PH-, antyglon) i dokupione tabletki (duże). W drugim roku dokupiłem zmiękczacz, bo tabletki z chlorem zostały. Także chemia zmieściła się w 200-250 zł, pompa to 100 dni x 5h x 400W (maks) – czyli ~1zł dziennie – moim zdaniem do przeżycia. Inna koszty będą przy wykorzystaniu basenowej pompy ciepła, ale też komfort temperaturowy będzie inny (szczególnie przy takiej pogodzie jak obecna).

Zimowanie basenu stelażowego

To była chyba największa zagwozdka. Zwijać czy zostawić. Tekstów w internecie jak na lekarstwo, producent zaleca zwijanie, ale szczerze mówiąc nie mieliśmy gdzie w cieple schować tak dużego basenu (o wcześniejszym dokładnym wysuszeniu nawet nie myślę). Dlatego rodzinnie (żeby w razie czego nie było tylko na mnie) zapadła decyzja o tym, że basen zostawiamy na zimę rozłożony.

Nasz basen stelażowy przezimował w całkiem dobrej formie.

Cały owinęliśmy folia stretch (czarną), dodatkowo wodę spuściliśmy do połowy (pusty mógłby odlecieć z jesiennymi ptakami (i wiatrami), a tak 15 ton wody przyszpiliło go do podłoża. Wiem, że zima była specyficzna , ale po odwinięciu folii basen wygląda jak nowy. Mycie basenu nie zajęło też zbyt wiele czasu (szczególnie jak “krasnoludki” mnie wyręczyły). Korzystając z pompy Karchera (do brudnej) wody, szybko opróżniliśmy basen (zostało jakieś 5mm wody), potem troszkę szufelkowania (do wiaderka i pompa na zewnątrz) i nasz basen stelażowy jest prawie gotowy do nowego sezonu i całkiem dobrze przezimował.

Przy okazji znów kogoś polecę. Jak chcecie kupić akcesoria basenowe, chemię i inne takie basenowe dodatki, to polecam https://www.e-ogrod.com.pl/ i pana Jacka, który nie tylko doradzi, ale i błyskawicznie zareaguje, a także pomoże w kłopocie, nawet jak to klient (spektakularnie, nie wchodząc w szczegóły) da ciała. Choćby dlatego warto tam kupować.

Dodaj komentarz

avatar
1000
  Subscribe  
Powiadom o