Nie wszystko złoto, co się świeci

Jesienne trzciny, całe w zlocie, nadające charakter Niewieszy i całemu jezioru. Niestety po przyjrzeniu się, widać wyraźny zgrzyt.

Złote trzciny oszpecone starą oponą.
Dla osłody. Listopadowy zachód nad Niewieszą.
Kilka minut później.
I koniec. Do tego klucze wędrownych ptaków. Niewiesza i Jezioro Pławniowickie mają tyle do zaoferowania. Czemu ludzie to niszczą?

Goście

 

Tacy nie do końca mili. Ja rozumiem, że się zdarza najlepszemu nawet kierowcy głupi błąd, ale zwiać bez zostawienia namiarów to niezbyt fair.

Sprawca namierzony jednakże (dziękuję wszystkim zaangażowanym sąsiadom) i czekamy czy i jak załatwi sprawę. Policja też zaangażowana.

 

Budując dom można zapomnieć o całym świecie, a ten jest taki ciekawy

Budowa domu (mimo sprawnego przebiegu) absorbuje jednak koszmarnie dużo czasu. Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem poukładania paru informacji o Niewieszu i dokładniejszego opisania tej miejscowości, której mieszkańcem planuję się stać w najbliższej przyszłości.

Dziś zapraszam do lektury opisu Niewiesza. Będę go systematycznie rozszerzał.

Niewiesze, widok na Pławniowice
Widok na Pławniowice z Niewiesza

Czytaj dalej Budując dom można zapomnieć o całym świecie, a ten jest taki ciekawy

Do przodu

Mamy już przygotowane tymczasowe przyłącze prądu. Ładnie zabudowana skrzynka – teraz tylko pomiary, podpisanie umowy i w 2-3 tygodnie Tauron powinien się zmieścić – także w połowie września prąd powinien być “na gotowo”.

Woda miała być dziś ale chyba nie będzie bo cisza w telefonie. Może do końca tygodnia dadzą radę.

A w weekend takie widoki na Zalewie.


A na koniec. Poznajemy sąsiadów. Pierwsze wrażenie doskonałe. Miło poznać fajnych ludzi.