Ufff

Kosztowało to to nerwów niesamowicie dużo (o sumie przelewów nie wspomnę), ale wreszcie jest. Ciepła podłoga drewniana (olejowana) – nasze marzenie.

Druga ekipa (bo pierwsza się niezbyt popisała – delikatnie mówiąc) położyła całość w 10 godzin. Wygląda pięknie, ale tak naprawdę – co zachwyca – to dotyk – po prostu radość dla stóp.

Nareszcie to mamy – podłoga blokowała nas przez prawie trzy miesiące.

Może kiedyś (jak nerwy odpuszczą) opiszę coś więcej. Na razie się cieszymy, choć samej współpracy nie będziemy wspominać dobrze. Na szczęście przysłana ekipa (chyba od spraw trudnych) fachowo, szybko i czysto zrealizowała zlecenie w jeden dzień.

Nareszcie możemy zrobić kolejne rzeczy i zacząć się cieszyć domkiem.

Oczywiście pierwsza rzecz jak zrobiliśmy przenosząc jakieś klamoty – to rysa na podłodze. Na szczęście to olej, a nie lakier. Po wypastowaniu dedykowanym olejem i pół godzinie wysychania ślad zniknął!

Wiedząc gdzie był i leżąc na podłodze da się go namierzyć, ale na pierwszy, a nawet drugi rzut oka nie da się tego znaleźć. Dla mnie bomba! Jakby firma była milsza to by dostali rekomendację, a że nie była – to i nie dostaną.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o