… bynajmniej nie las. A właśnie nasz domek w Niewieszy.
Dzięki ciężkiej pracy pana od koparki (konsekwentnie ten sam obsługuje całą budowę), nasz dom pojawił się w całej okazałości.
Do tego nasz plac zaczął przypominać boisko lub klepisko jak kto woli.
Niesamowita zmiana otoczenia. Zaczynamy widzieć przestrzeń i otwierające się możliwości.
Poniżej wyjaśnienie tytułu.